APOKALIPSA ŚW. JANA
(3, 15-17)
Znam twoje czyny,
że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący.
A tak, skoro jesteś letni,
chcę Cię wyrzucić cię z ust moich.
Ty bowiem mówisz:
jestem bogaty i wzbogaciłem się
i niczego mi nie potrzeba.
A tak naprawdę to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości.
I biedny.
I ślepy.
I nagi.
Trawestacja: Marcin Herich